Mundial, mundial… po mundialu?

Mistrzostwa świata w piłce nożnej mężczyzn dobiegły końca. 11 lipca zwycięzcami zostali Hiszpanie, wygrywając w kiepskim stylu z Holendrami. Futbolu w meczu finałowym było tyle, ile w łyżeczce do herbaty mieści się arbuzów. Za to piłkarze zrewanżowali się darmowym szkoleniem z technik kung fu oraz rugby (z zaznaczeniem, że te obie dyscypliny nie są aż tak brutalne). Ale wracając do pytania postawionego w tytule: nie, mundial się nie skończył.


Otóż trwają właśnie eliminacje do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet, które odbędą się w przyszłym roku w Nieczech. Co więcej, w eliminacjach bierze udział  także nasza reprezentacja, zajmując w tej chwili pierwsze miejsce w 4 grupie. Choć nie daje to pewnego awansu do finałów, bo trzeba jeszcze wygrać barażowy dwumecz, to jestem dobrej myśli.

Gdyby ktoś miał wątpliwośći, co do kunsztu, wystarczy rzucić okiem z jakim polotem gra Brazylijka Marta Vieira da Silva:

Oczywiście może się wydawać, że wyniki uzyskiwane przez kobiece drużyny, a zwłaszcza strzelane/tracone bramki czasem przypominają mecze hokejowe. Np. reprezentacja Malty straciła jak dotąd w eliminacjach 50 bramek. Porównując to jednak do wyniku 47 straonych bramek przez męską reprezentację San Marino… Cóż – nie robi to już takiego wrażenia. Natomiast zdecydowanie trudnej doszukać się zapasów, sumo, karate itp. (nie twierdzę, że to się nie zdarza, ale…)

Do tej pory do udziału w turnieju zakwaifikowałym się drużyny:

Finały mistrzostw będą trwały od 26 czerwca do 17 lipca 2011 roku a udział weźmie w nich 16 drużyn. Miłego oglądania!